Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~szwejk | użytkownik

imię i nazwiskoBartłomiej Dominik adresOPOLE zarejestrowany06.02.2007 @09:39:22 ostatnio na stronie19.08.2017 @10:09:47

Współpraca z gdańskim portalem obywatelskim stogi.info.pl
http://www.stogi.info.pl/index.php?option=com_joomgallery&func=viewcategory&catid=35&Itemid=48

"Łyżeczka" - Z. Machej

widelec i nóż
pragnęli i już
położyć do łóżka
łyżeczkę

widelec i nóż
pragnęli no cóż
popieścić łyżeczkę
troszeczkę

łyżeczka umiała
od rana być miła

wypukłym tyłeczkiem
rozkosznie mieszała
i słodko kręciła
w herbacie lub kawie
i swoim kręceniem
mieszając ciekawie
widelec kusiła
i nóż

łyżeczka nie chciała
dwóm sztućcom dać ciała
i trochę się bała
bo zwłaszcza ten drugi
był ostry i długi
a ona nieśmiała
i mała

nie chciała też zaznać
widelca pieszczoty
wiedziała że z tego
być mogą kłopoty
i miała ten sztuciec
za błazna

dlatego wolała
przed nimi gdzieś uciec
gdzieś skryć się
przed nożem
i jego kolegą
ja z nimi - myślała -
się pieścić nie mogę
nie mogę - myślała -
dać ciała...
dlatego
upadła na dywan
za nogę stołową
i już

bo nasza łyżeczka
nieśmiała i mała
owalna nieostra
lubiła być brana
jak łyżka - jej siostra -
przez panią lub pana
do ust

lubiła być brana
i oblizywana
bo taki był właśnie
jej gust





"Chcesz wiedzieć kim jesteś? Nie pytaj. Działaj. Działanie cię określi i ustali. Z działania swojego się dowiesz. Ale działać musisz jako "ja", jako jednostka, bo tylko własnych potrzeb, skłonności namiętności, konieczności możesz być pewny. Tylko takie działanie jest bezpośrednie, jest prawdziwym wydobywaniem siebie z chaosu, autostwarzaniem. Reszta - czyż to nie recytowanie, wypełnianie schematów, tandeta, kicz? [Witold Gombrowicz "Dziennik) 1957-1961" s. 162]


Dla śmiechu ...

Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty". Przypadek sprawił, ze w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek. - Dzień dobry, madame, ja jestem... - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka. - Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach... - Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy? - No cóż - odpowiada fotograf - myślę, ze może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa, trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonale efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować... "dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, ze mnie i Harreemu nic nie wychodziło..." - Droga pani, nie mogę gwarantować, ze każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, ze będzie pani zadowolona z rezultatu...
Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazeta, a facet nawija dalej: - Musi się pani również liczyć z tym, ze w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, ze rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania... Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia... - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki! Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy... - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta. - Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, ze z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się śpieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt... - Sprzęt... - glos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, ze wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..? - Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal... No cóż, jestem gotów, rozstawie tylko statyw i możemy się zabierać do roboty. - STATYW ? - No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ja stale nosić... Proszę pani! Proszę pani!!! Jasna cholera, ZEMDLAŁA!!!!

Młoda góralka przychodzi do matki i pyta się:
- Matula kochana, kiej tu chopa chycić i jaki on mo być?
A matka odpowiada:
- Pszede syćkim to musi łoscendny, letko psygłupi i nierusany.
- Matuchna, jak to nie rusany? Jesce psyglupi to sie trofi, ale nierusany? Ni mo takich.
- Sukoj to znondzies.
Mija kilka dni. Do matki do kuchni wpada córka i mówi:
- Matula kochana! Chopa znalozłam! Idealny, mój ci on bydzie.
- To łopowiadoj kiej go chyciła.
- W knojpie.
- Jak to w knojpie?
- A normalnie - psysiod sie do stolika, postawił gorzołke i Zaprosił do hotelu.
- To łopowiadoj, bo ciekawie godos.
A młoda góralka bez żadnego skrępowania mówi:
- Jak weśliśmy do pokoju, to godoł coby dwa łóżka razem zsunoć coby drugiej pościeli nie zuzywać.
- To łoscendny, ale cy psygłupi?
- Psygłupi, psygłupi, matula, poduche zamiast pod głowe, to mi pod pupe podsunoł.
- A nierusany?
- Matulcia, cołkiem nierusany. Jesce mioł folijke na siusioku.


Maz i zona jada przez wies samochodem. Nie odzywaja sie do siebie, bo sa swiezo po klótni. Nagle zona spostrzega stadko swin i pyta pogardliwie meza:
- Twoja rodzina?
Na co maz odpowiada:
- Tak, tesciowie


Zmarł ateista. Trafił do piekła, gdzie w wielkiej, zatłoczonej sali przypominającej recepcję hotelową przywitał go diabeł i zwrócił się do nie go tymi słowami: Cóż, jak się pewnie domyślasz - nie żyjesz, a ja mam dla ciebie 3 wiadomości, wszystkie złe: po ...pierwsze: życie pozagrobowe, wbrew temu co twierdziłeś, istnieje po drugie: jak wynika z pierwszego, piekło również istnieje po trzecie: właśnie tu trafiłeś. Nie przedłużajmy już, dopełnij formalności zgłoszeniowych i oprowadzę cię po miejscu, które od teraz po wsze czasy będzie twoim domem. Tak też zrobili, po czym diabeł zaczął pokazywać ateiście piekło stając co chwile przed kolejnymi salami i mówiąc To jest bar w którym masz otwarty kredyt, to jest restauracja w której zaserwują ci wszelakie dania na twoje życzenie, tu jest kino, w którym zawsze będą grane filmy jakie wybierzesz, tu masz basen i sale odnowy dostępne o każdej porze itd. Po kilku minutach przechodzili obok wielkiej szklanej ściany, za którą można było dostrzec postacie zwijające się w spazmach bólu, topione w smole, obdzierane ze skóry i przypiekane żywcem. Przeraził się ateista i pyta diabła: Co to za ponure miejsce i kim są ci ludzie? Na co diabeł odpowiada: To? A nie, tym się nie przejmuj, to są katolicy, oni sami sobie tak wymyślili.

kontakt i statystyki
emaile-mail ukryty Gadu-Gadu1908303
digarty177 komentarze1829 posty na forum68

komputer / sprzęt

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
komentarze
~alhambra    18.02.2010 @17:38:36
~idziaa    20.12.2009 @14:49:52
na Twoim profilu niezle się uśmiałam
dzięki za wszytko!
~idziaa    19.12.2009 @22:22:49
a opis - genialny :D
-JanKazimierz1    14.12.2009 @21:18:29
a no sam mam nawet specjalny skaner do kliszy
~musstaffa    03.12.2009 @23:08:42
http://www.digart.pl/zoom/1627714/gorlice_panorama.html a tu masz widok z gory cmentarnej. zapomniałem że nawet mam takie zdjęcie
~musstaffa    03.12.2009 @23:04:39
~musstaffa    03.12.2009 @22:56:32
notabene z okna widze własnie tą gorę cmentarną i przekaźniki na niej. Mieszkam na przeciwnej górce. Tuż koło koscioła Andrzeja Boboli
~musstaffa    03.12.2009 @22:43:16
widze ze znasz gorlice. co do cmentarza to sie zgadza. to ten nad os. hallera na górze cmentarnej. co do mostu to byłeś blisko. most jest identyczny tylko ze ten na słowackiego jest zielono żółty. a ten jest na obwodnicy na gliniku naprzeciwko hotelu Lipsk
pozdro i dzieki wielkie za odwiedziny
-JanKazimierz1    23.11.2009 @09:07:45
a dziękuję Ci :P
to po oceniaj coś jak fajnie :D

Bless!
~Paulaa    14.11.2009 @14:15:51
dziękuję serdecznie
~MyTrueColours    20.09.2009 @09:27:46
dziękuję, jest mi szalenie miło. pozdrawiam
_______
show me your smile
~rumi6    03.09.2009 @08:20:04
"pięknych" .. no to Ci wyszło .. zd50 był ten portret .. dziękuje za odwiedziny oceny i komentarz
~DewyPath    02.09.2009 @14:12:15
173cm zobowiązują (;

Dzięki (:
~saranna    30.08.2009 @08:45:27
dziękuje i milego dnia zycze
~ladykas    17.08.2009 @20:25:17
A no dziękuję
Cieszę się, że zdjęcie przypadło do gustu...
A jak to się robi??
Hmm....w tym akurat przypadku nic innego nie zadziałało tak jak sama natura
No, choć trochę trzeba było poczołgać się w trawie....i poparzyć pewnymi roślinkami, o owadach nie wspomnę...ale warto:D
_______
"Chcesz ukryć twarz - wyjdź nago."


~MisterJedi    15.08.2009 @10:36:33
Pięknie dziękuje i pozdrawiam!
~paulankaa    14.07.2009 @22:28:14
czy ja wiem. może trochę, ale wydaje mi się, że jest subtelnie.
pozdrawiam.
~sirJax    11.07.2009 @17:02:09
Ciekawy profil.
Próbowałeś w nocnych kiedykolwiek innego pomiaru światła jak naprzykład średnioważony lub wielosegmentowy(matrycowy)?
Zauważyłem w każdym twoim nocnym pomiar punktowy, spróbuj z innymi pomiarami. Zajrzyj do moich nocnych do danych EXIF. (nie musisz oceniać).
Pozdrawiam.
~Ake    11.07.2009 @13:25:45
A czy malzenstwo musi oznaczac od razu utrate wolnosci calkowita ?? W pewnych swerach i owszem... ale nie mozna kogos wiezic... Pajeczyna miala byc alegoria wspolnych zaleznosci i zwiazania... Ale zwiazanie nie oznacza braku wolnosci calkowitego... Od tego sie czlowiek tylko dusi
_______
Początkujący ojciec, średnio zaawansowany fotoamator, zaawansowany imbecyl

Zapraszam na bloga: http://moje-makroboje.blogspot.com NOWE TEKSTY !! REAKTYWACJA !!
+Ulen    18.06.2009 @23:28:16
_______
daddy says i'm special
~Franeq    10.06.2009 @16:15:00
lelów/leżajsk
_______

~demoniq    08.06.2009 @23:42:26
dziekuje
_______
"Dziękuję" to miłe widzieć na profilu, ale wolałabym szczerą ocenę moich prac
~dzastam    06.06.2009 @20:03:15
thx
~baltazar8    31.05.2009 @15:40:10
Warszawskie Łazienki :D
Poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 ... 7 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt